Promocyjny pakiet startowy 5 spotkań -> diagnoza predyspozycji i uzdolnień + 2 konsultacje!
Odbierz teraz!

Dowiedz się więcej!

PRZYMUSOWA EDUKACJA DOMOWA

Ostatnie wydarzenia spowodowały, że wszyscy uczniowie stali się z dnia na dzień podopiecznymi edukacji domowej. Może to powodować zarówno u rodziców jak i dzieci np. poczucie wyrwania ze znanej im rzeczywistości. A czym właściwie jest edukacja domowa, z której korzysta prawie 14 tys. polskich uczniów. Dla takiej formy kształcenia kluczowe jest to, że dziecko nie uczestniczy w regularnych zajęciach w szkole. Nauka wygląda jak przygotowanie do egzaminów na uczelni. Nie uczą się wszystkiego naraz. Wybierają jeden przedmiot. Umawiają się z nauczycielem na sprawdzian, do którego przygotowują się we własnym zakresie i decydują o ilości potrzebnego czasu do zgłębienia materiału – Wymagania określa im podstawa programowa, ale ich nie ogranicza. Często pozwala to na głębsze poznanie tematu. 

W Everest, naszą misją jest, aby pokazać młodym ludziom pasjonującą stronę nauki. W tym newsletterze podzielimy się z Wami sposobami na to, jak sprawić, by przymusowa edukacja domowa… nie była wcale przymusowa! 

Nauka jako przyjemność? 

System szkolnictwa dość skutecznie utrudnia dzieciom rozwój dostosowany do ich potrzeb. Jako rodzic, pracując z dzieckiem w domu, mamy na wyciągnięcie ręki wiele narzędzi umożliwiających kreatywne dopingowanie naszych podopiecznych. W tym newsletterze pokażemy Wam 3 proste sposoby, które Wam w tym pomogą.

Jednym z nich jest metoda zielonego ołówka

Na czym polega? Wyobraźmy sobie, że za miesiąc nasze dziecko ma ważny test z historii, ale nie do końca sobie radzi z przygotowaniami. Część faktów zapamiętuje, inne z kolei zupełnie nie trzymają się głowy. Co zazwyczaj robi nauczyciel i co zdarza się i nam rodzicom? Zaznaczanie czerwonym długopisem błędy. Jaką to daje dziecku informację? O tym, czego nie potrafi – negatywną, która demotywuje i nie zachęca do dalszej pracy. Dzięki metodzie zielonego ołówka, można to zmienić, ponieważ tu koncentrujemy się na elementach najdoskonalszych. Zamiast czerwonych błędów, spróbujmy zaznaczyć zielone sukcesy. Pomoże to zrozumieć, czemu jedną rzecz zapamiętało dziecko świetnie, a z inną sobie nie radzi. Warto zapytać: “Jak myślisz, dlaczego to było dla Ciebie łatwiejsze? Co pomogłoby Tobie w tej trudniejszej części?” Dzieci uczą się w ten sposób skupiać na pozytywnych aspektach pracy i przenosić skuteczne metody nauki na trudniejsze dla nich dziedziny. Ta metoda świetnie sprawdza się w pracy z małymi dziećmi i młodszymi nastolatkami.

Dla starszych, bardziej niezależnych w nauce, polecamy bullet journal. Kreatywny dziennik, który pozwala nie tylko na zapisanie najważniejszych obowiązków w ciągu dnia, ale także nastroju nam towarzyszącego. Znajdzie się w nim również miejsce na umieszczenie przyjemnych wspomnień czy rozpisanie celów tak, aby były prostsze w osiągnięciu. Tu znajdziesz artykuł w całości poświęcony użytkowaniu kreatywnych pomocników. 

Rozmowa zamiast ocen

Wychowani w systemie opierającym się na ocenach, zdajemy sobie sprawę z ich nie doskonałego działania. Ucząc się z nastolatkiem w domu, starajmy się stosować alternatywę – ocenę opisową. Po sprawdzeniu umiejętności (np. testem ośmioklasisty) warto  porozmawiać z dzieckiem o tym, co poszło dobrze, a nad czym trzeba jeszcze popracować. Traktować ocenę jako wskazówkę, nie wyrok. Dowiemy się również, czy tempo i sposób nauki są odpowiednie dla nastolatka. 

Świetną pomocą w usprawnieniu komunikacji rodzic-dziecko jest książka A. Faber i E. Mazlish Jak mówić, żeby dzieci się uczyły. W domu i w szkole. Znajdziecie w niej dużo pomocnych technik komunikacyjnych oraz przykładów. 

Ocena opisowa stosowana jest przez wielu rodziców-nauczycieli wychowujących dzieci na stałe w edukacji domowej. Wśród pozytywnych aspektów takiej oceny wymieniają:

  • Brak poczucia anonimowości. Nastolatek przestaje czuć się “trójkowy” czy “piątkowy”, dostrzega głębsze aspekty nauki.

  • Możliwość stałej wymiany zdań i świadomego podejścia do trybu nauki, dostosowanego do nastolatka. 

  • Większe zaangażowanie ucznia, związane z utrwalaniem pozytywnej determinacji.

Przeniesienie się na stałe na edukację domową to, oczywiście, poważny krok, który powinien być dobrze przemyślany i  dostosowany do dziecka. Jednak, co zaistniała sytuacja pokazuje bardzo dobrze, system szkolnictwa w Polsce nie jest przygotowany na nowoczesne rozwiązania w nauce. Jeśli chcesz zobaczyć, jak rozwinąć może się Twoje dziecko, gdy jego ścieżka edukacyjna jest spersonalizowana, zapraszamy do Everest!

Wykorzystajmy czas kwarantanny, aby rozbudzić twórczy zapał dzieci i ich zaangażowanie. Otworzyć się na ich zainteresowania, przeprowadzić “burzę mózgów”, o tym jak najlepiej się uczyć – często nastolatek wie już, co pomaga mu najbardziej, a wypowiedzenie tego na głos da mu tego większą świadomość. Przymusowa edukacja domowa nie musi wiązać się ze stresem. Poświęćmy ten czas na próbowanie nowych możliwości współpracy.